niedziela, 15 marca 2015

Social networking sites review

Hejho
Dziś przychodzę do Was z aktualnościami z Polyvore i Instagrama. Dajcie znać co sądzicie o skomponowanych przeze mnie outfitach w komentarzach!

we're living in the dream
2nite


FRANCISCO LACHOWSKI



Pora na krótki przegląd instagrama. Setki razy zmieniałam mój theme, usuwając wszystkie zdjęcia z przeszłości, które mi nie pasowały do reszty. Przy aktualnie wyznaczonym przez siebie stylu trzymam się najdłużej! Ciekawa jestem, czy Wy również staracie się, aby Wasze fotografie pasowały do siebie, czy raczej nie przywiązujecie do tego uwagi.

Fakt faktem, poniższych zdjęć nie można nazwać aktualnościami, ze względu na to, że na insta postuję z małą częstotliwością. Dzieje się tak z powodu braku stałego dostepu do aparatu - co nie wpływa na to, że zawsze jestem na bieżąco z tym, co wrzucają moi znajomi :) Właśnie zbieram na iphona, więc być może się to niedługo zmieni.













mój instagram: pawlowsk
mój polyvore: klik

niedziela, 8 marca 2015

happysad 2015


Moje marzenia się spełniły. Wyczekiwany przeze mnie koncert happysadu miał miejsce w piątek wieczorem- wreszcie odwiedzili moje miasto. Ostatnio byli tu w 2012, kilka miesięcy przed tym, jak usłyszałam ich piosenki po raz pierwszy. Trzy lata czekania- dziś z czystym sumieniem musze stwierdzić, że było warto. Chętnie bym poszła jeszcze raz! (A wręcz nie mam wątpliowści, że przy najbliższej okazji znów będę śpiewać ,,bez znieczulenia" pod sceną)





Nie wiem czy to spostrzegliście i czy ta zasada was również dotyczy, ale w moim przypadku, każde zdjęcie z muzycznym idolem kończy się dziwną miną na zdjęciu ;) Chyba taka zasada, jakbym się nie starała, to na tym jednym zdjęciu zawsze wyjdę jak jakiś platfus. Nie przejmuję się tym jednak tak bardzo.

Lubicie happysad? Byliście ostatnio na jakimś koncercie?

poniedziałek, 2 marca 2015


Jakiś czas temu miałam okazję wybrać się z rodzicami do lasu, nabrać wówczas świeżego powietrza i przegonić psa. To nasza tradycja w każdą niedzielę! Miło się ogłądało ośnieżone krajobrazy, ale szczerze powiedziawszy teraz z upragnieniem czekam na słoneczne lato, do którego bardzo mi się dłuży. Na prawdę, mam świra na tym punkcie- ostatnio zaczęłam tworzyć listę rzeczy, która ma stanowić opozycję wszystkim stwierdzeniom, że przed rozpoczęciem czasu wolnego powstaje dużo planów, a żaden z nich w rzeczywistości nie dochodzi do skutku. Nie mam tu na myśli tego, że ani dnia nie odpocznę sobie w domowym zaciszu- Broń Boże! Chciałabym jednak sobie i co niektórym udowodnić, że wakacje w rodzinnym mieście nie muszą być nudne. W następnym poście napiszę o tym trochę więcej!







A tutaj mały bonus. Moje nowe mieszkanie ma pewne cechy korzystne i niekorzystne. Ale chyba moim ulubionym pozytywem jest to, co można ujrzeć w tylnych oknach-całe niebo! Codziennie się zachwycam tym widokiem. Każdego dnia jest inny :)